WRÓŻBY BEZ UPIĘKSZEŃ

Karty pani Kasi Szkudlarek są bardzo zniszczone, choć ona sama jest w kwiecie młodości.. Bo są to rodzinne karty. Jej babcia stawiała tarota, jej matka stawiała tarota. Od nich uczyła się tej sztuki. Od nich nauczyła się, że tarot to odbicie życia wyrażone przy pomocy ilustracji. Odbicie, które mówi jej o prawdziwym życiu człowieka, który prosi ją o wróżbę.       Dlaczego te karty mówią jej tyle o życiu jej klienta? Bo nasycają się jego energią, gdy tasuje on talię, potem wybiera karty, które mają być rozłożone. Mówią jej tak wiele, że niejeden  wolałby to ukryć. Gdy jednak oznajmiają np., że siedzący przed nią człowiek zdradza swoją żonę, pani Kasia nie osądza go, uważa, że nie ma do tego prawa, że nie na tym polega jej rola. Wskazuje mu tylko, jak potoczy się jego życie, jeśli zakończy romans, a jak – jeśli nie. Uważa, że jest to najwłaściwsza pomoc, jakiej może udzielić klientowi.

Według niej bowiem głównym jej zadaniem jest pomagać ludziom rozwiązywać trudne problemy życiowe, a nie upiększać ich rzeczywistość. Przyszła do niej np młoda kobieta, którą zdradził narzeczony. Potem błagał ją, by od niego nie odeszła. Kobieta nie wiedziała, jak postąpić. Po rozłożeniu kart pani Kasia nie udzieliła autorytatywnej odpowiedzi. Powiedziała, że jeśli potrafi wybaczyć narzeczonemu i nie wracać do jego jednorazowej zdrady przy każdej okazji, powinna z nim zostać, bo drugi raz może już nie spotkać takiego uczucia. Jeżeli natomiast wybaczyć nie potrafi, powinna odejść, gdyż w przeciwnym razie zamieni ich wspólne życie w piekło.

Bardzo często przychodzą do pani Kasi ludzie pytając, czy mają zmienić pracę. W takim przypadku pani Kasia prosi klienta, by położył przed nią jakiś ostemplowany folder reklamowy jego ewentualnej nowej firmy, tekst umowy o pracę – cokolwiek, co jest przesiąknięte energią tej firmy. Na ten dokument rozkłada karty. Ich odpowiedź nie zawsze jest jednoznaczna. Czasem okazuje się, że zarobki w nowej firmie mogą być znacznie lepsze niż w dotychczasowym miejscu pracy, ale za to stosunki – znacznie gorsze. Kiedy indziej znowu okazuje się, że zarobki na dzień dobry nie będą wielkie, ale za to stosunki dobre i możliwości awansu – duże. Wyboru człowiek musi już dokonać sam.

Bardzo liczna kategoria klientów wróżki to rodzice, których przyprowadza do niej niepokój o nastoletnie dzieci. Pani Kasia prosi, by położyli na stole aktualną fotografię swojej latorośli i na tą podobiznę położyli karty, które na chybił trafił wyciągną z talii. Nierzadko karty informują, że nastolatek wpadł w nałóg, a stało się tak dlatego, że gnębią go problemy, o których obawia się rozmawiać. Od rodziców już zależy, czy znajdą drogę do swego dziecka, potrafią zdobyć jego zaufanie, czy też zechcą zastosować wobec niego taktykę twardej ręki.

Jeśli ktoś chce usłyszeć od wróżki, że będzie piękny, kochany i bogaty, a jego życie będzie nieprzerwanym pasmem sukcesów, powinien się udać po wróżbę gdzie indziej. Pani Kasia powie mu tylko prawdę. Nie zawsze piękną i kolorową, ale taką, która pozwoli mu uniknąć raf, jeśli podejmie w tym kierunku konieczny wysiłek.